Dawno się nie widziałyśmy, więc stwierdziłyśmy, że czas na jakieś zdjęcia.
I się udało..jak zawsze szykowanie trwało wieki, ale zdążyłyśmy na autobus.
Strasznie mi się podobało to jak wychodziła, z jaką chęcią, zabawą. Całkiem inaczej.
W innym miejscu, już nie na spontanie, umówiłyśmy się normalnie.
Spotkałyśmy się u mnie w domu, wzięłyśmy rzeczy i pojechałyśmy na NWK (Nowa Wieś Królewska).
Tam pod most, a później na most :))
Zdjęcia :
Powiem że sesja całkiem udana.
Później poszłyśmy na chwilę na miasto, po czym Sarcia jakoś o 15 pojechała do domciu, a ja na działki do chłopaków.
Tak spędziłyśmy dzisiejszy dzień.
A zdjęcia sami oceńcie :)))
OOOOOOOOOOO
I wstawię kawałek książki hihi
Tak też poznałam Olewke, takiego braciszka. Jak siedziałam na rampie którejś i gadałam z koleżankami, na park przyjechał chłopak którego wogóle nigdy nie widziałam tam. Miał najpiękniejszą koszulkę świata, zakochałam się w niej. Zagadałam, obczailiśmy się na fejsie i pisaliśmy. W jedną noc poznaliśmy się na tyle dobrze, że mogł mnie zapytać o wszystko, ale i tak znał odpowiedź i na odwrót. Codziennie pisaliśmy, ale nie wychodziliśmy razem, czasem widywaliśmy się na parku. Jakiegoś dnia przyjechała Kamii, spędzaliśmy z nią dużo czasu, bo jednak często do Polski nie przyjeżdża a przyjaźniłyśmy się dość mocno. Od czasu jak przyjechała, nie wychodziłam na park. Nasze dni polegały na tym żeby się spotkać, zapalić, wypić coś, pogadać, powspominać i zrobić coś głupiego, bardzo głupiego. Dlatego po jakimś czasie znudziły mi się przypały. W Opolu wszyscy zaczęli zakładać aski, dzięki którym każdy znał każdego, nie zależnie od wieku i miejsca zamieszkania. Ask zmienił życie każdego, pełno hejtów, pytań, zdjęć. Jednak liczą się tylko lajki. Przez to, na mieście jest pełno gimbów które jarają, piją, palą.
A zdjęcia sami oceńcie :)))
OOOOOOOOOOO
I wstawię kawałek książki hihi
Tak też poznałam Olewke, takiego braciszka. Jak siedziałam na rampie którejś i gadałam z koleżankami, na park przyjechał chłopak którego wogóle nigdy nie widziałam tam. Miał najpiękniejszą koszulkę świata, zakochałam się w niej. Zagadałam, obczailiśmy się na fejsie i pisaliśmy. W jedną noc poznaliśmy się na tyle dobrze, że mogł mnie zapytać o wszystko, ale i tak znał odpowiedź i na odwrót. Codziennie pisaliśmy, ale nie wychodziliśmy razem, czasem widywaliśmy się na parku. Jakiegoś dnia przyjechała Kamii, spędzaliśmy z nią dużo czasu, bo jednak często do Polski nie przyjeżdża a przyjaźniłyśmy się dość mocno. Od czasu jak przyjechała, nie wychodziłam na park. Nasze dni polegały na tym żeby się spotkać, zapalić, wypić coś, pogadać, powspominać i zrobić coś głupiego, bardzo głupiego. Dlatego po jakimś czasie znudziły mi się przypały. W Opolu wszyscy zaczęli zakładać aski, dzięki którym każdy znał każdego, nie zależnie od wieku i miejsca zamieszkania. Ask zmienił życie każdego, pełno hejtów, pytań, zdjęć. Jednak liczą się tylko lajki. Przez to, na mieście jest pełno gimbów które jarają, piją, palą.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz