poniedziałek, 26 maja 2014

seee

oki, no to tak
napiszę o tym co noszę w torbie i plecaku do szkoły i do znajomych.
TORBA - PLECAK?
Plecak biorę wtedy kiedy idę bardziej na chłopięco, a torbę jak wyglądam jak dziewczyna, coś różowego, sukienka, spodenki.
Nie zależnie od tego co wezmę, zawsze biorę to samo - do szkoły.

  • Książki - rzecz jasna
  •  piórnik żeby móc czym pisać 
  • słuchawki 
  • notes!
  • klucze do domu
  • ładowarkę do telefonu 
  • lakier do włosów
  • szczotkę 
  • perfum 
  • portfel 
  • okulary przeciw słoneczne 
  • często papierosy, choć już rzadko, a że fajki to i zapalniczka
 ________________________________________________________
To były rzeczy które noszę do szkoły..
Kiedy idę na miasto, malinkę, to zazwyczaj biorę to samo :
  • portfel 
  • klucze do domu
  • słuchawki 
  • ładowarkę 
  • jak jest gorąco to okulary przeciw słoneczne 
  • błyszczyk do ust 
  • zapalniczka 
  • gumy do żucia
Kiedy idę na bolko, to jest już gorzej 
staram się brać jak najmniej rzeczy żeby dojść i nie paść na pysk dlatego też  biorę torbę a w niej :
  • ręcznik 
  • woda do picia 
  • portfel 
  • klucze do domu 
  • słuchawki 
  • szczotkę 
  • czasami aparat wodoodporny 
  • olejek do opalania 
  • krem po opalaniu 

(strój mam zawsze na sobie, ciuchy na "przebranie" mam jak idę, a do czasu kiedy muszę wracać przeważnie wysycham więc nie ma sensu brać ubrań na zmianę)
  • czasem wezmę coś do żarcia
    lovelovelovelovelove
    i jeszcze opiszę dzisiejszy dzień który był dość wesoły ale z czasem coraz gorszy
    Normalnie wstałam, ogarnęłam się jak zawsze.
    Zamiast  iść na hiszpański, poszłam z dziewczynami do kofeiny żeby się godzinkę pouczyć.
    Wróciłyśmy do szkoły, był polski. Po polskim dwa angielskie w tym test. Wychowawcza, historia, matma, religia i koniec.
    Skończyłam o 15, poszłam od razu do domu, ale po drodze kupiłam kwiaty i czekoladki dla mamy, bo w końcu dzień matki!
    Umówiłam się z kamionkowiczami na basen u mnie.
    Kompletnie się nie dogadaliśmy, nie umówiliśmy ani nic. Wszystko na spontanie, dzwonienie do każdego gdzie jest itd.
    Dojechała piątka - Sara, Sak, Madzia, Karolina i Szymon. Przyszłam po nich, wszystko oki.
    Zapaliliśmy i ruszyliśmy do mnie. Dziewczyny się poszły przebrać, a Szymon do wody.
    Wzięłam płyty, puściłam muzykę i się bawiliśmy.
    Jakieś zdjęcia, pierdoły, żarcie.
    Dojechały Eryka z Kasią i były spoko.
    Ale co najlepsze............zapomniałam że mam w poniedziałki korepetycje z matematyki.
    Zawsze miałam o 19, po moim bracie, ale tym razem Oskar odwołał i ja miałam na 18.
    Zostawiłam ekipę i do nauki.
     Skończyłam korki, wszyscy się już zbierali na autobus.
    Odprowadziłam ich wszystkich i do domu. Posprzątałam, zdjęcia ogarniałam i siedzę.
    Zaraz będę musiała się uczyć, bo jutro poprawa z matmy i projekt z angielskiego...
    trzymajcie kciuki. 
  • i teraz zdjęcia :









zdjęcia jak zdjęcia, troszkę do dupy, ale to nic.
kocham ich najmocniej.
każdego po kolei
mojego kotka wspaniałego <3
moją sis <3
Saczke love
 Madzie lovelove
Kajku mmm kocham <3
Eryke bardzo <3
Kasie mocnomocno
i ogólnie było zajebiście, jak zawsze z nimi

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz